poniedziałek, 3 grudnia 2012

2 rozdział.

Gdy zamknełam za sobą drzwi samochodu, chłopcy zaczeli sie ze mnie wścibsko wyśmiewać oprócz Nialla i Harrego ( który patrzał na mnie jak na jakąś kosmitkę). 
Niall który siedział obok mnie i nagle zaczął szepczeć mi do ucha że zaniedlugo przestaną i mam sie nie martwić, ale jak tu sie nie martwić gdy osoby z którymi mam zamieszkać na czas wakacji wyśmiewają sie z cb i głupio dogadują ze "głupia blondynka" itp. (odrazu przypomniał mi się filmik Kaji i Tomka, aż zrobiło mi sie nie dobrze) .
Po chwili zastonowienia krzyknełam do nich:
- Skończcie mnie obrażać, nie wiem czy by wam bylo tak miło, gdy bym to ja wraz z przyjaciółkami was tak wyśmiewywała. 
- Nie martw się kochaniutka, my kochamy takie "sliczne" blondynki jak Ty. - dodał Louis 
Reszta momentalnie wybuchła śmiechem oprocz Harrego ktory sie cała drogę nie odzywał, nawet Niall zaczął się śmiać a miałam taka nadzieje ze Niall jest najbardziej wporządku, jednak to on śmiał się najgłośniej.
-Może nie jestem ładna, ale to nie znaczy że..  - nie skonczyłam nawet gadać, gdy ktoś momentalnie mi przerwał.
-Mamy cię kochać - dodał Zayn
Chciałam być już na miejscu, wejść do swojego pokoju położyc sie na łóżku i zacząć płakać.
Chopaki po chwili przestali sie ze mnie wyśmiewać i zaczeli rozmawiać nad swoją trasą.
Gdy weszliśmy do domu zobaczyłam piękną dziewczyne, miałą długie czarne włosy, zjawiskowe zarysy twarzy, i była ubrana w Link wyglądała jak jakaś gwiazda, tylko pytanie kto to jest.
Dziewczyna miała na imię Caroline, gdy mnie zobaczyła popatrzyła się krzywo i odrazu poleciała w ramiona Zayna, już wiem to była dziewczyna Zayna.
-Gdzie jest mój pokój? - zapytałam się Louisa.
-Mieszkasz z Harrym on lubi takie blondyneczki -dodał rozbawiony Liam 
Harry tylko się popatrzał i uśmiechnął się do mnie, pociągnął mnie tak narwanie że omało co nie wywruciłam się.
-Chodź ze mną, pokaże ci twoj pokój - powiedział Harry 
Uśmiechnełam się, gdy odwróciłam głowę do chłopaków wszyscy ze zdziwieniem patrzyli, po czym zaczli wołać.
-uuuu ! bedzie z nich piekna para - powiedział Louis, poczym wszyscy się zaczli śmiać
- skończcie ! - krzyknoł  Styles.
- To jest twój pokój, rozgość się i o 19 zejdz na dół. - dodał Styles
-Ale po co ?  wolała bym dziś pobyć sama.
-Bo menadżer przyjeżdza i musi cię wprowadzić w plan naszej współpracy -powiedział to tak obojętnie chocby miał mi zaraz powiedzieć najlpiej już dziś zrezygnuj i wracaj tam skąd przyjechałaś.
-OK ;)
Gdy zobaczyłam mój pokój to aż zaniemówiłam, był tak ogromny jak moje mieszkanie w polsce, miał duże łóżko, zielony dywan, biurko szklane, telewizor plazmowy.
W pokoju były 3 różne drzwi , jedne wejsciowe, drugie od łazienki i trzecie od garderoby.
Weszłam do łazienki, było ogromne lustro jak siebie zobaczyłam to aż sie przestraszyłam wlosy miałam cale rozkopane, tusz mi się cały rozmazał byłam blada cała zmazana to pewnie przez ten koktajl który piłam w samolocie, nie załadnie pachniałam.
Wcale się nie dziwiłam czemu chłopcy sie ze mnie tak śmiali, postanowiłam wziąśc długą gorąca kapiel i sie przebrac.
Włosy wysuszyłam po czym zrobiłam delikatne fale, pomalowałam oczy elajnerem i tuszem, i dałam trochę pudru na twarz.
Ubrałam się w Link zosatało mi jeszcze połgodziny czasu, więc wyciagłam laptopa i weszłam na facebooka odrazu w oczy mi się rzuciła zmiana statusu Tomka na "w związku" łzy aż zaczeły mi napływać do oczu, wyłaczyłam odrazu laptopa i zeszłam na dół.
Gdy chłopcy mnie zobaczyli mieli takie zdziwko że z brzydkiego kaczątka całkiem ładna dziewczyna sie zrobiła w ciagu 1,5 godziny.
-Pięknie wyglądasz Julia - odrazu powiedział Zayn
-Dzięki - odpowiedziałam i się usmiechłam.
Menadżer chłopaków ględził jakieś 40 min, praktycznie to go wogule nie słuchałam, ponieważ przyglądałam się smutnemu Harremu , cały czas był gdzieś inndziej myslami.
-Nie martw się, nic mu nie jest poprostu gdy zobaczył ciebie przypomniała mu się Emmily - powiedział szptem Liam
-Ale dlaczego jak mnie zobaczył?! Kto to wogule jest Emmily ?! .
-Długa historia.. - odpowiedział po czym poszedł do kuchni się napić.
Miałam tysiąc myśli w głowie, czy ja sie spodobałam Harremu ?! Kto to jest Emmily ? Jego była?! a może ktoś z rodziny ?
Gdy tlyko menadżer wyszedł Niall oznajmił że nie bedzie spedzać tego pieknego wieczoru w domu.
- Może wyjdziemy gdzieś ? - zapytał Zayn
-Mysłe ze to swietny pomysł - odpowiedział momentalnie Niall
Wszyscy się zgodzili, postanowiłam się udać powoli do mojego pokoju, żeby inni nie zobaczyli, nagle odezwał sie Louis
-Gdzie idziesz Julia ?! przecież zaraz wychodzimy.
-Ale ja nie idę.
Wtedy zobaczyłam uśmiech Harrego na twarzy.
-Idziesz i koniec kropka, musisz nas poznać. - dodał rozbawiony Niall
- No ale harremu się chyba nie podoba ten pomysł.
-Mi to obojętne, możesz iść -rzucił obojetnie Harry
-No wiec idz po jakaś kurtkę i wychodzimy -dodał Niall
-Ok,
Wziełam swoją czarną kurtkę z srebnymi ćwiekami, i zeszłam odrazu na dół.
Gdy jechaliśmy do centrum Londynu smialiśmy się, wygłupialiśmy, trochę każdy o sobie powiedział ( nawet Harry, któremu powrócił humor)
Gdy znależlismy się w jednym z najlepszych klubów, nagle coś zaiskrzyło pomiedzy mną a ...



Jak myślicie miedzy kim ?
Napiszcie czy wam sie podobał rozdział, czy czegoś w nim brakuje.


3 komentarze:

  1. Mi się rozdział podobał
    Blog zapowiada się ciekawie
    Powodzenia w blogowaniu + obserwuje
    Liczę an rewanż
    http://loveit626.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. No nawet fajna historia. Super że historia jest z tobą!
    Również liczę na rewanż na swoim blogu
    http://szkolnytrend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń