3 rozdział.
Louis,Zayn,Liam,Niall i Caroline pili już 5 kolejkę, a byliśmy zaledwie tam 15 minut, natomiast ja i Harry wypiliśmy zaledwie z 3 drinki (jakoś nie specjalnie lubię pić alkohol, a po za tym nie miałam humory jakoś zbytnio)
Cała 4 wraz z Caroline świetnie się bawiła, tańczyła, śmiała, na początku wogule się z Harrym do siebie nie odzywaliśmy, było tak strasznie nudno, nie wiedziałam o czym mam z nim rozmawiać, czy powinnam się zapytać co go tak dręczy ? przecież to oczywiste że ja, wkońcu jestem podobna do Emilly, może powinam wypytać kto to jest ta cała EMILLY?! wkońcu tą cała cisze przerwał pijany Zayn.
-Może zatańczycie razem z nami ? - zapytał rozbiawiony.
-Nie mam ochoty, ale Julia pewnie zatańczy, po za tym muszę gdzieś zadzwonić -odpowiedział Styles
-No mogę zatańczyć, nic innego nie mam do robienia.
Caroline chyba się nieżle na mnie wkurzyła, ponieważ przez cały wieczór tańczyłam z Zaynema (ona siedziała przy barze patrząc sie ciagle na nas), nawet wypiłam z nim jakieś 5 kolejek, można powiedzieć że byłam lekko pijana, natomiast Zayn był dość bardzo.
Zayn zaczoł mnie obejmować, głaskać po policzku, przysuwać się coraz bardziej, aż wkońcu mnie POCAŁOWAŁ !! gdy jego wargi dotkneły moich, nie zaprzeczałam , wtedy tak naprawdę nie widziałam co robię, ale chyba mi się zaczął podobać, pff co ja gadam ?! ona ma przecież dziewczynę, która to WSZYSTKO widziała !! czułam się podle, wiem nawet jak Caroline się czuła tak jak ja w Polsce.
-Zayn ! przestań! Caroline nas widziała i wybiegła płacząc! -Zaczłam krzyczeć na niego.
-Co się przejmujesz? to moja dziewczyna ! -odpowiedział obojętnie.
-No ale to jest podłe co jej zrobiliśmy.
-Przestań, od jakiegoś miesiąca się już nie dogadywaliśmy.
-A tak wgl gdzie jest Harry ? - zapytałam.
-Wyszedł jakąś godzinę temu, a co podoba ci sie? - zapytał żartobliwie.
Nie odpowiedziałam, dobrze że Harry tego nie widział boże co ja wogule wygaduję przecież harry mi się wogule nie podoba, miałam mętlik w głowie bo jakaś cząstka mnie ciągła mnie do harrego (nie wiem jak to możliwe przecież wogule z nim nie rozmawiałam) a jakaś inna do Zayna.
Koło godziny 3 w nocy wróciliśmy do domu, od razu pobiegłam do swojego pokoju poszłam się wykąpać,zmyć makijarz, poczesać włosy i przebrać się w piżamę link.
Gdy wyszłam z łazienki zaburczało mi w brzuchu ( to chyba przez ten alkohol stałam się taka głodna)
Schodząc usłyszałam głos Zayna i Harrego postanowiłam że podejdę bliżej i podslucham ich rozmowe,
gdy usłyszałam o czym rozmawiają, aż mnie wmurowało
-O co ci znów chodzi Harry ?! - zaczoł krzyczeć Zayn
-No o Julie, dobrze wiesz że mi się podoba a zarywasz do niej, mając dziewczynę! - wykrzyczał mu Haryy
-Skąd miałem wiedzieć że ci się podoba? gdy siedzieliście we dwoję nie odezwałeś sie słowem do niej.
-Bo za bardzo mi przypomina Emilly i boję się że mnie też skrzywdzi -odpowiedział zmartwiony Harry.
-Jeśli nie sprubujesz to się nie dowiesz ! a po za tym to z Caroline koniec! - wykrzyczał zdenerwowany Zayn
I w tym momęcie weszłam do kuchni, ponieważ nie chciałam żeby Zayn powiedział mu że się całowaliśmy
-Ekhem -wydusiłam z siebie jedynie tyle.
-Słyszałaś o czym rozmawialiśmy? - powiedział speszony Styles
-Tak.
Zrobiła się głupia cisza,niewiedziałam co powiedzieć, czy może pójść na gorę, nagle zayn wyskoczył z pomysłem.
- Może ja was zostawie razem i pogadacie trochę ? - mrugnął do mnie po czym odrazu wyszedł.
-Mogłbyś mnie oświecić kim jest Emilly ? - zapytałam
-To długa historia..
-Mamy dużo czasu, mi się nigdzie nie spieszy.
-No dobrze skoro nalegasz, Emilly była moją dziewczyną rok temu-odpowiedział z trudem ( widziałam że ten temat jest dla niego smutny )
-No to opowiadaj dalej .
-Bardzo ją kochałęm i myślałem że ona mnie też, ale ona to robiła tylko dla sławy, gdy już sie wybiła zerwała ze mna i powiedziała mi że tak naprawdę nigdy mnie nie kochała i robiła to dla sławy.Rozumisz to ?! przez cały rok udawała że mnie kocha.
Zaczeły mu się nabierać łzy do oczów, widziałam że zachwilę się załamie, więc postanowiłam go pocieszyć.
Podeszłam do niego, wtuliłam się do niego mocno, i szepnełam do ucha
-bedzię dobrze, nie martw się ja ciebie nie zranie.
-obiecujesz? -zapytał rozpłaczliwie
-obiecuję ci to !
Puściłam go i na piętach obróciłam się w stronę drzwi, nagle poczułam gwałtowne pociagniecie ręki to był Harry .
-Może byś poszła ze mną na randkę w Sobotę ? -zapytał
-Może. -odpowiedziałam obojętnie żeby nie myślał że bedę na jego każde zawołanie, niech się trochę pomęczy.
Poszłam do swojego pokoju, odrazu zasnełam budzik miała ustawiony na 9.00 ponieważ o 11,00 mieliśmy spotkanie na temat nowej płyty .
Miałam totalny metlik w głowie niewiedziałam na kim mi zależy, ktoremu mam powiedzieć że to nam nie wyjdzie.
Gdy tylko otworzyłam oczy zobaczyłam Zayna siedzacego na moim krześle.
-Co ty tu robisz ?-zapytałam go zaraz po tym jak otwarłam oczy.
-Czekam aż wstaniesz -uśmiechnął sie do mnie i mrugnął.
-Aha, ale po co czekasz aż wstane ?
-Chciałem się zapytać jak poszła rozmowa z Harrym ?
-A bardzo dobrze, opowiedział mi o Emilly.
-No to teraz ci powiem .. Ty ..-Jąkał się
-Co ja ?
-Podobasz mi się.. i chciałbym.. ci..ę lepiej .. poznać - Jąkał się i to bardzo
Jak myślicie z kim powinna się spotykać julia?
Piszcię w komentarzach jak wam się podobał rozdział ;)
Hej . Jest super . Przepraszam , że nie pisałam , ale nie wyrabiam z taką ilością blogów jakie czytam . Co do tegoz kim pwinna być Julia napiszę ci po dokłądnym zastanowieniu pod tym rozdziałem . Czekam na kolejny .
OdpowiedzUsuńDzięki że wogule znalazłaś jakikolwiek czas by przeczytac te wypociny :D
Usuń